Wszyscy wiemy, że iPhone jest bardziej przeglądarką internetową niż telefonem. Kwestią czasu zatem było pojawienie się pierwszej aplikacji w AppStore, która będzie służyła do obsługi Twittera. Obecnie rynek jest już mocno nasycony. Mamy Echofona, Tweetie, TweetDeck, Twitterrific, HootSuite, Twinkle, i wiele innych. Co zatem z tego wybrać, by w optymalny sposób korzystać z Twittera? O tym przeczytacie poniżej.
1. Echofon PRO
Klient Twittera początkowy znany jako Twitterfon (Twitterfox), ponieważ był wtedy tylko, i wyłącznie klientem działającym jak addon do Firefoxa.
Obecnie jest jednym z najpopularniejszych klientów Twittera na iPhone, głównie za sprawą paru znaczących, aczkolwiek z pozoru małych funkcji.
Po pierwsze Echofon w wersji PRO (3,99€) wspiera technologię Push, dzięki czemu jeśli ktoś do nas napisze, lub nas wspomni w swojej wypowiedzi powinniśmy dostać o tym powiadomienie.
Dodatkowo Echofon synchronizuje stan wiadomości przeczytanych pomiędzy klientem dostępnym w Firefoxie, na Macu, i iPhonie. Jest to bardzo przydatna opcja zwłaszcza gdy ktoś korzysta z Twittera tak nałogowo jak ja.
Echofon posiada także wsparcie dla list, które całkiem niedawno wprowadził dla swoich użytkowników serwis Twitter.
Oprócz tego Echofon jest po prostu bardzo ładnym programem. Nie szpeci, czego niestety nie można powiedzieć o każdej aplikacji dostępnej w AppStore.
Szczerze polecam każdemu maniakowi Twittera zakup wersji pro, która moim zdaniem dzięki wspomnianej już synchronizacji nie ma sobie równych.
2. Tweetie
Tweetie stworzył pan imieniem Jack Dorsey pracujący swego czasu w Apple. Jak sam mówił podczas jednej z konferencji, w której brał udział już jako twórca, oraz programista atebits, gdy pracował w Apple nad pierwszym modelem iPhone’a nie był nim jakoś specjalnie zauroczony. Brakowało mu m.in. dobrej (i dobrze wyglądającej) aplikacji do obsługi Twittera. Kiedy Apple opublikowało SDK dla developerów postanowił spróbować w tym wyścigu swoich sił.
Tweetie przez dłuższy czas było najlepszym klientem Twittera jaki istniał na iPhonie. Kiedy Jack Dorsey wypuścił swoją aplikację nie miał sobie równych, obecnie ponieważ projekt nie doczekał się kilku ważnych aktualizacji (push, listy, synchronizacja) wiele osób skłania się ku Echofonowi.
Do momentu pojawienia się którejś z kolei wersji TweetDeck, był to również najładniejszy klient Twittera na iPhone.
Na chwilę obecną uważam, że Tweetie jest mocno przereklamowanym klientem – jednak jeśli wygląd Echofona jest dla Was troszkę za toporny, powinniście spróbować Tweetie 2.
3. TweetDeck
iPhone’owa wersja multiplatformowego klienta Twittera – TweetDeck napisanego w Adobe AIR.
TweetDeck dedykowany jest tzw. „pro” userom, którzy z Twittera korzystają profesjonalnie do komunikacji, public relations, bądź całodobowo monitorują poprzez „ćwierkacza” sieć.
Powiem szczerze – według mnie jest klient z największym potencjałem. Gdy twórcy dodadzą synchronizację przeczytanych wiadomości pomiędzy klientem desktopowym a naszym telefonem na pewno do niego wrócę.
Obecnie na stronie ich supportu średnio co 2 dni dochodzą kolejne prośby o tego typu funkcjonalność.
TweetDeck wspiera listy, geotagging (powyższe klienty również), tzw. discovery czyli tryb, w którym nasz klient pokazuje nam tweety z naszej okolicy na podstawie danych z GPSa. Wysyłanie zdjęć, tagowanie. To jest tzw. standard. To czym TweetDeck się wyróżnia to sposób prezentacji – wszystko jest tu pokazane w taki sam sposób jak w desktopowej wersji. Pojawiają się zatem kolumny, które są naprawdę funkcjonalne. Dodatkowym atutem jest możliwość synchronizacji kolumn pomiędzy różnymi klientami.
4. Twitterrific
Klient klasyk. Twitterrific przez długi czas był najpopularniejszym klientem Twittera na Mac.
Obecnie jego legenda mocno przygasła ustępując takim programom jak Tweetie, Echofon, czy TweetDeck. Program od dłuższego czasu nie jest rozwijany.
Co oferuje zatem Twitterrific na iPhone? Public timeline, nasz lifestream, wyszukiwarkę, tweety z pobliża, oraz twitterowe trendy.
Jeśli zaś chodzi o same wiadomości to Twitterrific oferuje „standard”. Niczym specjalnym się nie wyróżnia.
Jak wygląda widzicie sami. Czy mi się to podoba? Średnio, mam wrażenie, że twórcy trochę na siłę starali się wpleść na iPhone’a styl HUD znany z wersji Macowej. Aplikacja posiada reklamy, co według mnie jest naprawdę dużym minusem, który w moim przypadku decyduje o tym, iż nie korzystam z Twitterrific (pomijając oczywiście wspomniane wcześniej minusy).
5. Twinkle
Twórcami aplikacji są ludzie z Tapulous odpowiedzialni za gry z serii Tap Tap Revenge.
Zdecydowanym plusem aplikacji jest designerski wygląd, synchronizacja z profilem Tapulous (oczywiście jeśli ktoś maniakalnie gra w gry z serii Tap Tap).
Program współpracuje z Twitterem, Facebookiem (zresztą to samo czyni TweetDeck). Pokazuje nam także wiadomości, które pojawiły się nieopodal nas. Jednak czy jest to dobry klient Twittera? Raczej nie, poleciłbym go głównie jako ciekawostkę zwłaszcza że jest dostępny za darmo. Twinkle prezentuje się na tyle ciekawie, że jestem gotów zareklamować go właśnie w tym wpisie.
Wielkim przegranym mojej subiektywnej listy TOP 5 aplikacji na Twittera zostaje HootSuite. Aplikacja w AppStore kosztuje 1,59€ i szczerze mówiąc uważam to za lekką przesadę. HootSuite nie przekonał mnie do siebie w wersji przeznaczonej dla desktopów. Czemu miałbym zatem wydać na niego moje cenne pieniądze?
Sam korzystam na co dzień z Echofona PRO i szczerze go Wam polecam, póki co nie ma lepszego klienta Twittera na iPhone’a. Może zmieni to nowa wersja Tweetie bądź TweetDeck, jednak na ten czas Echofon PRO jest tym czego każdy bardziej zaawansowany użytkownik Twittera szuka.
P.S. O paru funkcjach takich jak potrząsanie telefonem w celu odświeżenia naszego timeline nie wspomniałem. Nie są to jednak funkcje na tyle istotne by się nad nimi jakoś specjalnie rozwodzić. Od co kolejny “bajer”.





